piątek, 15 grudnia 2017

"Jackpot" ("Arme Riddere" Norwegia 2011, reż Magnus Martens)



Współczesny, fajny, dobrze poprowadzony, całkiem sprytny, skandynawski kryminał. Nie taki mroczny jak większość produkcji, które można zaszufladkować jako "skandynawski kryminał" ale nie da się nie zauważyć, że kiedy trzeba jest odpowiednio krwawo. Dla równowagi - kiedy trzeba jest również odpowiednio zabawnie, a że wszystko trwa krótko to raczej nie zdąży się znudzić. Fajnie opowiedziana historia - oto, pośrodku jakiejś strasznej jatki policjant znajduje faceta, który ją przetrwał. I przez prawie cały film go magluje z czego my się dowiadujemy o co w ogóle chodziło. Stąd poszatkowana chronologia ale przyznać trzeba, że poszatkowana w bardzo zręczny sposób. Do tego odpowiedni zestaw charakternych postaci (ten policjant jest naprawdę świetny), odpowiednio wysoka stawka, odpowiednio podsycana niepewność i w wyniku tego mamy kawał dobrze oglądającego się filmu.

http://www.imdb.com/title/tt1809231/ 

"Człowiek zwany Ciszą" ("Il grande silenzio" Francja / Włochy 1968, reż Sergio Corbucci)

 

Klaus Kinsky jest taki zły. Bardzo zły. Samo spojrzenie ma takie, że tych czterdzieści lat temu na pewno paniom miękły nogi.

http://www.imdb.com/title/tt0063032/

"Coco" (USA 2017, reż Lee Unkrich)



Lee Unkrich nie tylko wyreżyserował ten film lecz także go napisał i zmontował. Ogólnie, wiadomo co można o tym powiedzieć - wypasiona w każdym szczególe bajka Disneya/Pixara oparta o ten sam schemat fabularny co większość tego typu bajek. Młody człowiek chce innej przyszłości niż wyobraża sobie dla niego jego rodzina. Trafia mu się pewna przygoda, w wyniku której idole zostaną odarci z ich blasku a ci, którzy wydawali się nijacy okażą się bohaterami. Oczywiście rodzina staje się wyrozumiała wtedy gdy bohater jest gotów się pogodzić z losem. Wszystko zgodnie z podręcznikiem. Zdecydowanie na plus jest cały pomysł i scenografia - otóż większa cześć filmu dzieje się w świecie umarłych, postacie to kościotrupy a każdy możliwy ornament jest w piękne meksykańskie czaszki. I super! Świetnie jest oswajać dzieciaki z takim tematem i podawać im go w ten sposób. Do tego dodajmy wizualny przepych (ten most z nieustannie sypiących się płatków!) i hicior gotowy. Porządna produkcja. Aż żałuję, że nie widziałem tego w 3D.

http://www.imdb.com/title/tt2380307/

czwartek, 30 listopada 2017

"A Chinese Ghost Story 3" ("Sien lui yau wan III: Do do do" Hong Kong 1991, reż Siu-Tung Ching + Hark Tsui)

 

Znany także jako "Chińskie duchy 3". Tym samym zamykam trylogię.

http://www.imdb.com/title/tt0102932/

"Kill!" ("Kiru" Japonia 1968, reż Kihachi Okamoto)



Bohaterami jest dwóch facetów, z których jeden już nie chce a drugi bardzo pragnie być samurajem. Spotykają się zupełnie przypadkiem w jakiejś wsi po czym, w wyniku zbiegu rozmaitych okoliczności zostają wplątani w pewną intrygę uknutą przez cwanego lorda. Dzieje się sporo, co chwila pojawiają się nowe plany i pomysły na rozwiązanie sytuacji, co chwila okazują się kolejne rzeczy, co chwila bohaterowie stają przeciwko sobie lub wpadają w inne trudne sytuacje. Ten, który już nie chce być samurajem jest opanowany, mądry i spokojny a do tego zaskakująco dobrze radzi sobie w walce. Ten drugi jest naiwny, nieokrzesany a bić się dopiero uczy co paradoksalnie czasami mu pomaga. Dobrze to wszystko poprowadzone: udało się przepleść dwie skrajnie różne postacie z dworskimi knowaniami tak, że wyszła fajna, spójna całość. Kawał dobrego, samurajskiego kina.

http://www.imdb.com/title/tt0063186/

"Uciekaj!" ("Get Out" USA 2017, reż Jordan Peele

 

W sumie okazał się o wiele fajniejszy niż się zapowiadał. Jest dom na odludziu, jest przybysz z zewnątrz - czyli w sumie klasyk ale powiedzieć trzeba, że podlany współczesnym, wręcz bardzo współczesnym sosem. Nie wchodząc w szczegóły - momentami wydawało mi się to wszystko mocno przesadzone: że taka rzeczywistość nie istnieje i że ludzie się do siebie tak nie odnoszą. Z czasem coraz więcej klocków zaczęło wskakiwać na właściwe miejsce w układance i okazało się że jednak to ma jakiś swój mroczny sens. Kilka ładnie okrutnych dla oka scen (trepanacja!), krwi też trochę chlapie. Może nie jest to jakiś strasznie odkrywczy i nowatorski film ale ogląda się go dobrze, zdecydowanie dostarcza rozrywki, choć na początku może wydawać się nieco dziwny.

http://www.imdb.com/title/tt5052448/