niedziela, 15 października 2017

"Balkan Noir" (Szwecja / Serbia 2017, reż Drazen Kuljanin)



Bardzo mi się podobało z wielu powodów. Po pierwsze - to wszystko jest trochę jak dla mnie eksperymentalne. Historia jest zamknięta w dwudziestu papierosach, każda scena rozpoczyna się tym że ktoś odpala szluga. Do tego sceny są porozdzielane starymi reklamami Cameli i Lucky Strike'ów co nadaje wszystkiemu o wiele dziwniejszy ton. Intryga jest w porządku - nieco mroczna, jak na noir przystało, w zasadzie kryminalna - napiszę tylko, że kobieta nie może się pogodzić z zaginięciem córki i kolejny raz podejmuje jakiś trop. Ale chyba najlepsza ze wszystkiego jest praca kamery i to co widzimy. Obrazek potrafi być na przykład przecięty na dwie części, kiedy indziej kamera się obraca i przesuwa w dość niespodziewanych aczkolwiek w sumie uzasadnionych momentach. Fajnym trikiem jest też to, że kiedy zapalniczka kolejnego palacza pstryka pojawiają się czarne klatki. Trochę odjazd, szczególnie kilka końcowych papierosów, ale mocno mi przypadł do gustu.

http://www.imdb.com/title/tt6100336/

"Pewnego razu w listopadzie" (Polska 2017, reż Andrzej Jakimowski)



Nie każdego dnia idzie się na premierę filmu, która jednocześnie jest filmem otwarcia Warszawskiego Festiwalu Filmowego, i w której na dodatek gra Twój człowiek.

http://www.imdb.com/title/tt7419396/

środa, 11 października 2017

"The Handmaiden" ("Ah-ga-ssi" Korea Południowa 2016, reż Chan-wook Park)



Uwielbiam filmy o przewałach. A jeśli do tego wszystko się dzieje w dalekiej Azji, w latach trzydziestych XX wieku i jest tak znakomicie opowiedziane jak "Służąca", to naprawdę jestem zachwycony. Wszystko tu jest świetne: mistrzowska intryga, narracja, nieoczywiste kadry, gęsta, momentami duszna erotyczna atmosfera, napięcie, kolory, postacie, emocje, wnętrza, retrospekcje. Wszystko siedzi, wszystko pierwsza klasa. Pan Reżyser ma na swoim koncie kilka bardzo dobrych filmów więc w sumie nie jest żadną niespodzianką to, że i tym razem zmajstrował coś bezapelacyjnie udanego. Mimo tego że w sumie jest dość długi to nie nudzi się - wszystko jest tak sprytnie opowiedziane, że nawet, gdy wiemy co się wydarzy to jest tym fajniej. No i oczywiście, prawie do końca nie wiemy komu uda się kogo przechytrzyć. A dziewczyny są super.

http://www.imdb.com/title/tt4016934/

wtorek, 10 października 2017

"Tunisian Victory" (USA / Wielka Brytania 1944, reż Frank Capra + Hugh Stewart + John Huston)



Zupełnie przypadkiem włączyłem i obejrzałem dokument o kampanii aliantów w północnej Afryce. Jasne - całkiem to ciekawe. Po pierwsze jest tu cała masa archiwalnych zdjęć, chociaż twórcy filmu pod koniec uczciwie przyznają że zdarzyło im się załatać coś zdjęciami ze stocku albo dokręcić pewne sceny w odpowiednich poligonowych warunkach - widać te sceny, jednak mi to zupełnie nie przeszkadzało w odbiorze filmu. Dość oczywiste też jest to, że tego rodzaju produkcja musiała mieć w sobie pewne propagandowe momenty - na szczęście niezbyt nachalne i raczej nie wysuwające się na pierwszy plan. Dla nikogo, kto nie przespał kilkunastu lat na lekcjach historii nie będzie też niespodzianką, jak się to wszystko skończy. Raczej dla pasjonatów mocno wkręconych w temat ale i dowolny laik spokojnie może popatrzeć

http://www.imdb.com/title/tt0037404/

sobota, 30 września 2017

"Kingsman: Tajne służby" ("Kingsman: The Secret Service" WIelka Brytania / USA 2014, reż Matthew Vaughn)



Gdzieś przeczytałem, że niedługo wchodzi do kin druga część więc postanowiłem obejrzeć pierwszą. No i prawda jest taka że miło się to ogląda chociaż kasku nie zrywa. Kolejny raz jest to kino raczej dla młodzieży lub niewymagającego widza. Momentami zdecydowanie zbyt naiwne, zbyt przygodowo-familijne. Wrażenie to jest potęgowane przez te wszystkie sytuacje, w których akcja jest bardzo odrealniona. I nie chodzi mi tylko o te eksplodujące kolorami tęczy i proszków ze święta holi głowy i szerzej mówiąc: krew, której po prostu nie ma. Odniosłem wrażenie, że twórcy raczej puszczają do nas oko, przez co wiemy, że tej opowieści nie należy traktować w stu procentach serio. I w sumie kiedy to łykniemy, to raczej będzie nam się podobało bo nie da się ukryć, że to poprawnie zrobiony rozrywkowy hicior, pełny wszelkich obowiązkowych dla takiej produkcji elementów. Szczególnie rozbawiła mnie końcówka, która spina pewien temat piękną klamrą - aż się uśmiechnąłem. Sam Jackson jak zwykle świetny.

http://www.imdb.com/title/tt2802144/